menu |
mój avatar |
Witajcie serdecznie wszyscy! Nareszcie, po tylu mękach z sesją i standardowymi życiowymi problemami przyszły wakacje. A z wakacjami standardowy problem – gdzie powinnam wyjechać, żeby generalnie wypocząć. Myślę o wyjeździe gdzieś w drugiej połowie sierpnia, jakoś jak będzie pogoda w miarę ustabilizowana i nie będzie tak padać jak chociażby zazwyczaj pada w lipcu (wakacje 1997 – brrr). Tak czy inaczej, w tym roku mam kilka opcji i jakoś ciężko mi się zdecydować na którąś z nich – czy wyjechać do UK, spotkać się ze znajomymi, czy też zostać w Polsce i rozkoszować się widokiem Tatr. Nic, zastanowię się jeszcze, mam trochę czasu.
Ale co jestem ogólnie w stanie robić następne trzydzieści dni poza tym..hmmmm, dobre pytanie. Szczerze mówiąc, znalazłem sobie nowe hobby, a jest nim rysowanie – jak dla mnie jest to ogólnie fajne zajęcie, a takie małe info, że moja siostra jest po studiach związanych ze sztuką i malowaniem (nie umiem dokładnie podać nazwy wydziału) i krótko mówiąc, jest artystką. Fakt takiej a nie innej wykonywanej profesji zachęcił mnie do wypróbowania swoich sił w szkicowaniu, rysunku, ilustracjach, malowaniu. Przez następny miesiąc będę mógł się faktycznie przekonać czy jest to coś czym chciałabym się zajmować. Może nawet pójdę na jakieś zaoczne studia bądź też zapiszę się na kurs? Kto tam to wie, w końcu ścieżki naszego życia są wielce nie zbadane i nigdy nie wiadomo gdzie będziemy za następne 10 czy też 20 lat – co nie zmienia faktu, że mnie też to ciekawi.
Poza tym to co – aktualnie, dzięki wakacjom mam naprawdę dużo czasu na różnego rodzaju przemyślenia i załatwianie rozmaitych spraw, zwłaszcza, że kolejne miesiące będą miały naprawdę spory wpływ na kolejne kilka lat życia, z tego też powodu to jest całkiem niezły pomysł, żeby postarać się i ogólnie powalczyć na ile jest to tylko możliwe – cóż innego mi właściwie pozostaje. Prawda jest taka, że to co mi pomaga naprawdę zasypiać i jak i potem wstawać to spory, lecz na pewno osiągalny cel. Uwierzcie mi moi kochani, że pamiętanie, że jest faktycznie po co żyć jest po prostu tym, co nam jest niesamowicie w życiu potrzebne. Bez odpowiedniej motywacji nie zajdzie się do żadnego miejsca i – cytując klasyka – „nie będzie niczego”. Z tych też powodów zwyczajnie trzeba praktycznie codziennie motywować się do działania i nie pamiętać o tym co jest dla nas faktycznie w życiu ważne i o to ogólnie rzecz biorąc walczyć
Fakt faktem, jak ma się spory problem z powrotem do tego upragnionego dawnego „ja”, naprawdę fascynująca po prostu jest muzyka. Muzyka, którą się lubiło bądź kochało słuchać te dwa lata temu czy też jakiś czas wcześniej – generalnie mówiąc, coś w stylu dziennika, który daje nam możliwość na spojrzenie na czas który zdążył przez ostatni czas nieco minąć i zrozumienie, dlaczego się ma się właśnie takie a nie inne nastawienie i co możemy zrobić by poczuć się generalnie lepiej. Z tego co widzę jeśli chodzi o mnie, muszę zwyczajnie„zacząć od nowa”, czyli przywołać sobie, w wszystko co mną kieruje i zwyczajnie wrócić do starych, dobrych nawyków. Inna sprawa, że jestem naprawdę zmęczona, gdyż do dzisiaj prawdziwie nie wypoczęłam po czerwcu po prostu pełnym egzaminów. Ale na pewno dam radę, w końcu jakoś przeżyłam te ostatnie dwie dekady.
Życzę przyjemnych wakacji i mam nadzieję, że również wypoczniecie przez te następne trzy miesiące. Na razie, trzymajta się.